Jak przestawić kota na nową karmę?

Na pewno mieliście taką sytuację przynajmniej raz w życiu. Kupiliście inne saszetki, bo akurat tych już nie było, odkryliście istnienie zdrowszej karmy, albo uświadomiliście sobie jak karma sucha wpływa na koci organizm i raz na zawsze chcecie powiedzieć dość.

Okazuje się jednak, że przestawienie kota na nową karmę/nowy rodzaj karmy wcale nie jest takie łatwe i zamiast trwać tydzień, wydłuża się do kilku miesięcy… .

jak przestawić kota na nową karmę, przestawianie kota na nową karmę, kocia karma, kocia dieta, nowa karma dla kota, kot warszawski, behawiorysta warszawa

Przestawiamy stopniowo

Jeśli podamy kotu od razu miskę pełną nowej karmy, bardzo prawdopodobnym jest, że jej nawet nie ruszy – albo ruszy, np. na śniadanie, a na obiad już nie będzie jej chciał. W dodatku, przy nagłej zmianie może się nabawić problemów jelitowych.

Najlepiej, by przestawienie na nową karmę trwało tydzień.

Przez pierwszy dzień do starej karmy dodajemy tylko odrobinę nowej, dosłownie jedną, niepełną łyżeczkę. Później zwiększamy tę ilość, a gdy dotrzemy do sytuacji pół-na-pół, obserwujemy reakcję kota i czekamy, aż oswoi się z takim stanem rzeczy. Stopniowo, z upływem dni zwiększamy ilość nowej karmy, tym samym nakładając starej już mniej… i tak do momentu miski wypełnionej tylko nową karmą.

Nie ma znaczenia, czy kot do tej pory żywił się karmą mokrą czy suchą. Można podczas przestawiania mieszać te dwa rodzaje w jednej misce.

A skoro już mowa o karmie suchej, krążą opinie, że póki w domu znajduje się worek z suchą karmą, kot uzależniony od niej nie tknie tej mokrej. Osobiście nie zauważyłam takiej zależności, ale jest to możliwe. Można spróbować wynieść gdzieś karmę suchą lub ją komuś podarować, czemu nie.

Jeśli z jakiegoś powodu się nie udaje…

Sprawdź ustawienie misek – czy nie karmisz przypadkiem kota w pobliżu źródła wody lub wręcz miski z wodą? Wiele kotów przy takim ustawieniu nie tknie mokrej karmy, co jest naturalną reakcją - woda jest źródłem bakterii, pożywienie znajdujące się blisko wody gnije, a kot to wyczuwa. Nieważne, że w domu karma jest w oddzielnej misce i woda się do niej nie dostaje, odruch będzie ten sam.

Spróbuj dosmaczaczy w formie musu, pasty dla kota lub suszonego mięsa - bardzo często są w takiej sytuacji ratunkiem!

Polecam naturalne, ususzone dosmaczacze od marki Samo Mięso. Korzystam, chwalę. Przydają się, gdy chcę uatrakcyjnić żółtko oddzielone od białka (dlaczego warto je od czasu do czasu podać kotu, pisałam tutaj). Zgrabne, papierowe opakowanie 30g starcza na długo.

Gdy to co naturalne i zdrowe nie pomoże, jest jeszcze opcja bardziej „fast-food’owego” dosmaczacza, jakim jest np. pasta Miamor Cat Snack. Wiadomo, mamy tu do czynienia ze słabszym składem, nie jest to naturalny produkt, ale… gdy trzeba kota przekonać do lepszej jakości karmy, która będzie rzutować na zdrowie kota przez długie lata – można jednorazowo uciec się do tej metody. Podanie jednej, dwóch czy pięciu takich past nie wpłynie znacząco na koci organizm, a kto wie – może kot przekona się do zdrowej, mokrej karmy? :)

Zresztą, w sytuacji, gdy podczas przestawiania chcemy zrezygnować z typowej karmy marketowej czy niskiej jakości suchej karmy, taka pasta to w porównaniu do tego… tzw. pikuś.

Jeśli wciąż się nie udaje…

Pomyślmy, czy działamy konsekwentnie. Co robimy, gdy kot odmawia jedzenia? Litujemy się nad nim od razu i dajemy mu jego ulubioną, starą karmę? No właśnie… proces przestawiania na nową karmę wymaga wytrwałości w działaniu. Koty to bardzo mądre stworzenia i jeśli wychwycą, że szybko się łamiemy… no cóż ;). Cały proces straci sens.

Nowa karma mokra stała parę godzin, nietknięta…

Wyrzucamy ją, bo kot takiej karmy już nie zje (tak jak my nie zjedlibyśmy ostygniętego spaghetti stojącego na stole od pięciu godzin). A na kolejny posiłek znów spróbujmy podać nową karmę, tylko świeżą.
Byle nie prosto z lodówki! Nie dość, że to szkodliwe dla kociego żołądka, to dodatkowo kotu takie pożywienie nie pachnie, nie ma odpowiedniej konsystencji. Odczekajmy, by karma nie była zimna.

Jeśli macie problem z przestawieniem kota na nową karmę, albo chcecie się poradzić w wyborze odpowiedniej karmy dla danego kota, możecie śmiało pisać do mnie poprzez e-mail lub stronę na Facebook’u. Udzielam drobnych porad dietetycznych :).


Brak komentarzy:

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszego pisania, dziękuję ♥

Obsługiwane przez usługę Blogger.