Dobra sucha karma dla kota - czyli jaka?

Chociaż głównym pożywieniem kota powinien być pokarm mokry i odradzam karmienie kota wyłącznie suchą karmą (m.in. z powodu bardzo małego procentu wilgoci i negatywnego oddziaływania na kocie zdrowie), to podanie karmy suchej jest czasami ratunkiem. Czasami możemy naprawdę nie mieć wyjścia. Na przykład wtedy, gdy na dłużej wychodzimy z domu i nie możemy sobie na tę chwilę pozwolić na automatyczny podajnik mokrej karmy, albo w fundacjach, gdzie liczy się każda wydana złotówka. Wiele trudu mają też osoby dokarmiające koty, ponieważ przy naprawdę mroźnej zimie karma mokra zamarza. 


Jest wiele teorii i dyskusji, często kończących się kłótniami na temat tego, jak prawidłowo żywić kota, ale ja nie będę tu nikogo na siłę do niczego namawiać. Jestem przeciwniczką karmienia wyłącznie suchą karmą, ale nie skreślam jej też całkowicie. Zdaję sobie bowiem sprawę, jak wygląda życie. My sami też nie zawsze jesteśmy w stanie ugotować sobie po pracy obiad od podstaw i bierzemy coś na wynos. Ponadto, chyba każdy człowiek skusił się kiedyś na fast-food.

Wspomnę jedynie, dlaczego warto karmić kota mokrą karmą, 

a suchej lepiej unikać:


Sucha karma to produkt przetworzony, często produkowany w bardzo wysokich temperaturach, które pozbawiają go wartości odżywczych i przyswajalności.

Kot najczęściej pobiera wodę z pokarmu, a co za tym idzie:
Karma sucha odwadnia (zawiera tylko od 3 do 10% wody). Podawana często i w dużych ilościach prowadzi do chorób układu moczowego. 
Dla porównania, karma mokra zawiera 73-85% wody.

Bardzo dużo suchych karm ma niestety dużą zawartość węglowodanów (nawet 40%!), podczas gdy zapotrzebowanie kotów na węglowodany jest bardzo, bardzo niskie, ponieważ koci organizm zwyczajnie nie radzi sobie z węglowodanami (nie rozkłada ich). Węglowodany są więc dla nich szkodliwe, prowadzą do otyłości i cukrzycy.

Jeśli jednak tak jak ja czasami jesteście zmuszeni podać kotu karmę suchą albo z jakiegoś powodu pokarm ten jest niemalże podstawą, czuję się zobligowana pomóc Wam w znalezieniu chociaż takiej suchej karmy, która nie wyrządzi wielkich szkód kociemu organizmowi.

O jakich karmach suchych można powiedzieć, że są dobre?


Standardowo, o takich, które zawierają dużo białka dobrej jakości (czyli mięso nie pochodzące z produktów ubocznych), nie zawierają cukrów i są bezzbożowe.

Koci żołądek nie trawi zbóż!

Na etykietach kocich produktów zbożami będą na przykład: kukurydza, pszenica, ryż.
Spotkałam się z opinią, że koty zawsze tyją po przestawieniu z karmy suchej zbożowej na bezzbożową. Jest to kompletny mit, nadwaga kota wynika z dużej ilości węglowodanów w karmie oraz z niedopilnowania porcji przez właściciela.

Otóż inaczej porcjuje się karmę zbożową, a inaczej bezzbożową – ta druga ma w sobie więcej mięsa, więc nie musimy wypełniać nią miski po brzegi, jak w przypadku pierwszej, by kot się najadł. A tak właściwie, w przypadku niezdrowej karmy zbożowej on się nią po prostu zapycha… .

Ponadto, dobra karma sucha powinna zawierać:


Kwasy Omega-3 i Omega-6 – są niezwykle istotne w kociej diecie. Stanowią materiał budulcowy dla komórek organizmu, w dodatku hamują agregację płytek krwi, przeciwdziałają powstawaniu arytmii serca, transportują wodę i elektrolity przez błony biologiczne i wykonują jeszcze szereg innych, ważnych zadań w organizmie kota. Niestety obecność tych kwasów to cecha luksusowa dla karm, dlatego często trzeba pomyśleć o suplementacji.

Spore ilości tauryny – jest ona jeszcze bardziej istotna, ponieważ wpływa na organizm kota na każdym etapie jego rozwoju, a jej absolutnie minimalna ilość to 300-500 mg/kg.

Witaminy, minerały, makroelementy - są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu kota. W karmie powinny być witaminy takie jak: A, B (B1-12), D i E. Minerałów zaś nie powinno być ani za dużo, ani za mało.

Zalecany stosunek wapnia do fosforu (1,15:1 lub 1,2:1) – jest to ważne, ponieważ zbyt wysoki stosunek wapnia do fosforu prowadzi do problemów z nerkami i ogólnie do chorób układu moczowego.

Duża ilość mięsa - powiedzmy, że dobra karma sucha zaczyna się od 50% zawartości mięsa. A już na pewno nie należy patrzeć na karmy, które składają się w 14% z produktów mięsnych, bo to tak, jakby tego mięsa w ogóle tam nie było.

Niską zawartość węglowodanów - najlepiej, gdy nie przekracza 10% (szczególnie w przypadku kotów chorych na cukrzycę), ale bardzo ciężko taką karmę znaleźć. Dla kotów zdrowych powiedzmy, że granicą byłoby 15% i lepiej, by karmy suche trzymały się okolic tej liczby.

Dobra karma sucha to również karma nieprzeterminowana i dobrze przechowywana. Moją radą jest tutaj niekupowanie wielkich, kilkukilogramowych opakowań, jeśli mamy tylko dwa lub jednego kota, bo apetyczny zapach karmy wietrzeje, traci ona na ważności i kot może jej nie zechcieć. Karmę suchą przechowujemy w suchym miejscu. Oczywistym jest też chyba, że gdy się przeterminuje, nie należy jej podawać.

Żeby nadrobić braki w nawodnieniu organizmu wywołane przez dietę wyłącznie "sucho-karmową",
kot musiałby wypijać ponad 1 szklankę wody dziennie! A to jest niemożliwe.

Odnośnie kwestii podziału karm na kitten/adult, często nie mamy go w przypadku dobrych, suchych karm bezzbożowych, bo zwyczajnie są one przygotowane dla kotów w każdym wieku. Tak, by zaspokoić potrzeby zarówno młodego kociaka, jak i dorosłego mruczka. Jeśli już są podzielone na kitten/adult, to różnią się tylko i wyłącznie rozmiarem „kuleczek” i ich twardością, by np. kocięta mogły bez problemu rozgryźć karmę.


Nie zalecam podawania karmy suchej kotom cierpiącym na choroby w obrębie układu moczowego - w ten sposób tylko pogorszymy ich stan zdrowia.

Również kot cukrzyk nie powinien jeść karmy suchej, a wysokiej jakości mokrą.



Przygotowałam dla Was listę karm suchych dla kotów z podziałem na te wysokiej jakości i najwyższej :). Podczas analizy składu brałam pod uwagę wszystko, co zostało wymienione powyżej. Nie akceptowałam karm, które miały ilość węglowodanów przekraczającą 30%. Nie brałam też pod uwagę tych, które miały wręcz znikomą ilość tauryny, bo jest ona zbyt ważna, by tak ją ignorować. Odepchnęłam wszystkie karmy, w których na pierwszym miejscu górują wszelkiego rodzaju mączki zamiast świeżego czy suchego mięsa. Takich tutaj nie znajdziecie. No... to do dzieła!
Na czerwono karmy drogie, na niebiesko umiarkowane, na zielono te tańsze.

Karmy suche najwyższej jakości:


Power of Nature – 80% mięsa, które w dodatku pochodzi od kurcząt z ferm ekologicznych. Max. 10% węglowodanów. Bardzo duża ilość tauryny (3320mg).

ZiwiPeak – hipoalergiczna karma nieprzetwarzana termicznie, z min. 85% mięsa suszonego powietrzem, o pochodzeniu ekologicznym. Duża ilość tauryny (3025mg). 10% węglowodanów.

Thrive Premium Plus – do 90% mięsa (jednak znacznie więcej suszonego niż świeżego). Odpowiednia ilość tauryny (2385 mg). Bardzo niska ilość węglowodanów (nawet do 6%). Dobry stosunek wapnia do fosforu!

CAT7 – totalna mięsna mieszanka, w pełni naturalna. Mała ilość węglowodanów (tylko 10,3%). Wystarczająca ilość tauryny (2000mg). Test karmy tutaj.

WildCat Karoo i WildCat Rani – hipoalergiczne karmy składające się z prawie 70% mięsa. Duża ilość tauryny (3025mg). Węglowodany do 10%!

Karmy suche wysokiej jakości:


Purizon – 70% mięsa. Bardzo dużo tauryny (4000mg). Dobry stosunek wapnia do fosforu! Niestety 18% węglowodanów.

Orijen – 85% mięsa, a jeśli z kurczaka, to z wolnego wybiegu. Dużo tauryny (2500mg). Niestety 18% węglowodanów i wysoki stosunek wapnia do fosforu.

Canagan Free Run Chicken – 60% mięsa pochodzącego od kurczaka z wolnego wybiegu. Odpowiednia ilość tauryny (2200mg). Niestety, za dużo węglowodanów, bo 27%.


Moja kotka kiedyś jadła Purizon - rzadko, gdy zachodziła już prawdziwa konieczność.

Od prawie roku Fryzia jest tylko na karmie mokrej, a sucha karma? Poszła w odstawkę, jedynie czasami zdarza nam się coś krótko testować, i to też na zasadzie przysmaku po zabawie (gdy skończy się suszone mięsko) lub podczas treningu :).

Purizon to jednocześnie karma, którą można spotkać w sklepie stacjonarnym, w przeciwieństwie do paru innych wymienionych wyżej karm.

9 komentarzy:

  1. Myślę, że takie małe kocio-karmowe vademecum przyda się każdemu. Dobrze jest mieć zebraną tak dużą wiedzę na tak ważny temat w jednym miejscu. Kiedy mamy wątpliwości względem kupna karmy możemy tu zasięgnąć, bo przecież każdy kociarz chce dla swojego pupila jak najlepiej.
    Pozdrawiam,
    Aldrazek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo cieszy mnie, że tak uważasz <3. Mam nadzieję, że ten spis karm faktycznie przyda się wielu kociarzom, którym nie jest obojętne, co podają swoim mruczkom na misce :).

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. Hej! Planuję niedługo post o suchej karmie dla psa - tym razem będzie to test jedzenia, dostępnego w supermarketach. Co do kociego jedzenia, nie mam dużej wiedzy poza tym, że mój pies wręcz za nim przepada. Być może to przez brak zbóż i większą zawartość mięsa w składzie. Z tymi węglowodanami też nie ma co przesadzać, dobrze, że zwróciłaś na nie uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie zajrzę i mam nadzieję, że uprzedzisz w tym wpisie ludzi przed śmieciowymi marketówkami :). Bo niestety wiele z nich właśnie taka jest.
      Dla psów też istnieją karmy bezzbożowe, Twój nie musi jeść kociej ;D. Tym bardziej, że z kolei psia dieta powinna zawierać warzywa, a mięsa nie musi mieć aż tyle, co kocia. To tylko takie podpowiedzi ode mnie :) Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Ciekawy post. Nie miałam pojęcia, że kot pobiera wodę z pokarmu. Pozdrawiam!^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, cieszę się, że dowiedziałaś się czegoś nowego :))
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  4. Bardzo interesujący wpis:) Ja również jestem zdania, że sucha karma jest odpowiednia, ale nie należy wyłącznie nią karmić kota. Przedstawione rodzaje suchej karmy są faktycznie wysokiej jakości. Mają dużo odpowiednich składników. Mój kot z pewnością byłby z nich zadowolony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że tak uważasz, dziękuję! :) Cieszę się też, że wpis się przydał.

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  5. Naprawdę śietnie napisane. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszego pisania, dziękuję ♥

Obsługiwane przez usługę Blogger.