Dr. Clauder’s Best Selection – recenzja

Mamy nowość! Dr. Clauder’s to marka, której do tej pory nie znałam, a tym bardziej więc saszetek Best Selection z karmą mokrą dla kotów. Gdy widzę coś nowego, co wygląda całkiem obiecująco, muszę to przetestować ;). Dzięki Plebiscytowi Sfinksy 2020 miałam taką możliwość!


Kilka słów o marce

Niemiecka marka Dr. Clauder’s już od ponad 25 lat zgłębia wiedzę na temat żywienia zwierząt. Tak, oprócz karm dla kotów znajdziemy u nich również karmy dla psów, stąd też opis na stronie głównej marki, w którym wspomniano o psach, ale na pewno dotyczy to też kotów ;).

Chcemy zapewnić im (*psom) jak najlepsze i jak najdłuższe życie w pełnym zdrowiu, dlatego w ich diecie, oprócz najlepszych karm, stosujemy sprawdzone, zbadane i najwyższej jakości dodatki żywieniowe. Wśród poszukiwań tych produktów i karm wyróżniła się niemiecka firma Dr.Clauder. Stąd decyzja o współpracy, która zapadła po długich i starannych przygotowaniach. To właśnie Dr.Clauder tworzy najwyższej jakości produkty marki Dr.Clauder's w oparciu o nowoczesne technologie, wiedzę i doświadczenie.

Jeśli chodzi o konkretną linię Dr.Clauder’s Best Selection, to mamy tu do czynienia z pełnowartościową karmą mokrą dla kota, produkowaną z chudego mięsa jakości Human Grade (takiej, jak dla ludzi). O jakości składników marka mówi: "super food".

dr clauders best selection, saszetki best selection, karma mokra dla kota, dr clauders recenzja, dr clauders opinie, saszetki dla kota, kot testuje, plebiscyt sfinksy

A jak miewa się skład?

Do przetestowania otrzymałyśmy z Fryzią cztery saszetki po 85g, każda o innym smaku. W całej ofercie Dr. Clauder’s znajdziemy aż 10 smaków i żałuję, że nie mogłam przetestować również reszty… :). Dlaczego? Zobaczcie poniżej!

Przykładowy skład jednej saszetki: No. 02 CIELĘCINA Z JABŁKIEM

Skład: 96,7% cielęcina (serca, wątróbka, płucka), 2% jabłka, 1% minerały, 0,2% olej szafranowy, 0,1% rzeżucha.

Skład analityczny: białko 10,3%, tłuszcz 6,2%, popiół 2,3%, włókno 0,4%, wilgotność 80%.

Dodatki odżywcze: witamina D3 200IU, cynk (jako jednowodny siarczan cynku) 25mg, mangan (jako jednowodny siarczan manganu (II)) 1,4mg, miedź (jako pięciowodny siarczan miedzi (II)) 1mg, jod (jako bezwodny jodan wapnia) 0,75mg, tauryna 1500mg.

Moje wyliczenia
Węglowodany w suchej masie: 3,9%
Białko w suchej masie: 51,5%


Mamy aż 96,7% mięsa cielęcego! To bardzo dużo, ale co najważniejsze, w nawiasach podano, z jakich konkretnych partii pochodzi mięso – brawo, brawo, jeszcze raz brawo. Właśnie o takich składach mówię, że są przejrzyste i rzetelne. Inne marki niech biorą z tej przykład ;).

Mamy trochę jabłek, które są wartościowym źródłem witamin. 2% to odpowiednia ilość dla bezwzględnego mięsożercy, jakim jest kot.

Z witamin w dodatkach mamy podaną tylko D3, a szkoda, bo idealnie byłoby, gdyby pojawiły się również witaminy takie jak A, E, B12. No, ale to tak już trochę się czepiam, bo witaminy można przecież suplementować.

Są wartościowe minerały, do tego tauryna w ilości 1500 mg. Dużo, za co bardzo chwalę!

Nie widzę zbędnych wypełniaczy, za co idzie drugi kciuk w górę.

dr clauders best selection, saszetki best selection, karma mokra dla kota, dr clauders recenzja, dr clauders opinie, saszetki dla kota, kot testuje, plebiscyt sfinksy


Jestem zafascynowana odkryciem tej karmy, jej skład i ją całą oceniam bardzo dobrze. Mamy tu pełnowartościowy posiłek wysokomięsny, dostarczający minerały i odpowiednie ilości tauryny, która jest niezwykle istotna dla kociego organizmu.

Bez wahania wpisuję saszetki Dr. Clauder’s Best Selection na listę karm najwyższej jakości, którą znajdziecie na moim blogu, w artykule na temat karm mokrych.


Fryzi bardzo smakowały wszystkie dania, aż jej się uszy trzęsły, a po zakończeniu posiłku długo się jeszcze oblizywała, wyraźnie zadowolona :). 

Myślę, że odpowiada jej też tego typu konsystencja – dość zbita mielonka, z drobnymi kawałkami tłuszczyku gdzieniegdzie. Najbardziej przypadła jej do gustu właśnie saszetka z cielęciną i jabłkiem. Wybrała ją zresztą jako pierwszą do testów, kładąc na niej łapkę ;).

Fryzi zrobiło się smutno, gdy okazało się, że to już wszystkie saszetki do przetestowania. Ich wnętrze zostało pochłonięte bardzo szybko!


Dziękuję Dr.Clauder’s i Sfinksom za możliwość przetestowania produktu!

Brak komentarzy:

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszego pisania, dziękuję ♥

Obsługiwane przez usługę Blogger.