Karma CAT7 - aktualizacja

Coyote Pet Food to marka, od której otrzymałyśmy z Fryzią nasz pierwszy produkt do testowania, więc mamy do niej pewien sentyment :). Ostatnio zaszła zmiana w recepturze karmy suchej CAT7 i poproszono nas o ponowne przeanalizowanie jej. To do dzieła!

karma sucha cat7, cat7 test, cat7 opinie, cat7 dla kotów, karma sucha dla kota, polska karma sucha dla kota, cat7 recenzja, kot testuje

Parę słów o marce:

Pozwolę sobie zacytować tutaj tekst dotyczący genezy marki (ze strony głównej Coyote Pet):
Przy udziale najlepszych europejskich dietetyków zwierzęcych opracowaliśmy karmę spełniającą wysokie wymagania zwierząt mięsożernych. Produkcja karmy jakości Ultra Premium opartej na mięsie świeżym wymaga innowacyjnej technologii oraz nowoczesnych rozwiązań produkcyjnych.  Wielu producentów uznało za niemożliwe i nieopłacalne wytworzenie karmy tak wysokiej jakości,  wreszcie znaleźliśmy linie produkcyjne posiadające odpowiednią technologię oraz ludzi dzielących naszą wizję istotnej poprawy jakości żywienia zwierząt mięsożernych. Efektem intensywnej pracy wielu zaangażowanych, pełnych pasji ludzi stała się pierwsza linia produktów marki Coyote Pet Food.

Po pierwsze, pamiętajmy, że karma sucha nie powinna stanowić podstawy żywieniowej naszych kotów, m.in. dlatego, że odwadnia i jest to wciąż najbardziej przetworzony produkt.

Karmę suchą można podawać kotom od czasu do czasu. Wiem, że szczególnie zbawienna jest w momencie, gdy musimy na dłużej wyjść z domu, a nie chcemy kota głodzić. Karma sucha bywa też formą przysmaków w trakcie zabawy lub kocich treningów :).

Po drugie skład. Czyli to, co najważniejsze.

Skład kiedyś:


Moje wyliczenia:
Węglowodany w suchej masie: 11%
Węglowodany w mokrej masie: 10,3% (taka liczba widnieje też w składzie)
Białko w suchej masie: 50,5%

Skład teraz: 



Moje wyliczenia:
Węglowodany w suchej masie: 10,6%  (tak mówi mój kalkulator)
Węglowodany w mokrej masie: 9,9% (zapewne to o te chodzi w składzie)
Białko w suchej masie: 52,3%


Od razu powiem, że nadal podoba mi się opakowanie (nie jest plastikowe) i czytelność składu. Jest on przejrzysty, wszystko zostało wyszczególnione, prawie każda ilość każdego składnika. Producent nie stara się niczego ukryć pod małym druczkiem. Za gwiazdką „kryją się” natomiast bardzo słuszne uwagi:
Wszystkie koty są różne i wytyczne powinny być dostosowane, aby uwzględnić rasę, wiek, temperament i poziom aktywności poszczególnych kotów. Zmieniając pokarm wprowadzaj stopniowo przez okres dwóch tygodni. Zawsze upewniaj się, że dostępna jest świeża, czysta woda.

Karma odznacza się formułą Multi Care Complex, czyli taką, która wspiera wiele układów naraz: układ pokarmowy, krążenia, moczowy, nerwowy, immunologiczny.

Ceny rekomendowane prezentują się następująco:

  • 29zł za opakowanie 500g
  • 92zł za opakowanie 2kg
  • 255zł za opakowanie 7kg

Otrzymałam informację, że wkrótce może nastąpić obniżenie ceny za 2kg karmy, więc zainteresowani niech śledzą uważnie nie tylko stronę www Coyote Pet, ale też ich stronę na Facebook'u ;).

Omówienie składu i zmian, jakie zaszły w recepturze

Źródłem białka w karmie CAT7 jest połączenie świeżego i suszonego mięsa, co daje łącznie 90,5% składników zwierzęcych. Producenci nie bawią się w chowanego, szczerze opisali w nawiasach, ile konkretnie jest mięsa suszonego, a ile tego przygotowanego na świeżo. Tak właściwie to mamy tu istną mieszankę mięs, ale tym razem na pierwszym miejscu widnieje indyk, którego jest nieco więcej, niż kurczaka. Cała reszta pochodzi z kaczki, łososia, królika, jagnięciny i  wołowiny. Czyli w zasadzie mamy tu 7 źródeł białka, powszechnie znanych w karmach dla kotów. Brak produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego… hurra!

Widzę, że dodano FOS oraz MOS, czyli bakterie probiotyczne, które wspierają działanie układu pokarmowego, co jest plusem :).

Tak jak był, jest nadal MSM (minerał poprawiający kondycję stawów, skóry, sierści i pazurów), tylko w nieco większej ilości. Tak samo dobrze na stawy działa glukozamina oraz wapń.

Karma jest całkowicie pozbawiona zbóż, co jest bardzo ważnym aspektem w kociej diecie - zbożom mówimy nie :). To samo można przeczytać na stronie Coyote Pet, co bardzo pochwalam, bo wreszcie coraz więcej osób potwierdza, że zboża nie mają żadnej wartości dla kotów.

Bataty i ziemniaki to zagęszczacze, ale przynajmniej są lepsze od niepotrzebnych zbóż, kukurydzy czy mączek. Można zrozumieć ich wykorzystanie w karmie suchej :).

Suszone brokuły, marchew i pietruszka nie są kotu potrzebne w karmie. Nie wiemy, ile dodano ich do karmy - znajdują się co prawda na końcu, czyli możemy liczyć, że niewiele, ale chciałabym znać konkrety :).

Nie wiadomo też, ile mamy tu suszonego jajka oraz siemienia lnianego, a szkoda, bo mają one dobry wpływ na kocie zdrowie. Miło, że są w karmie.

Rok temu w CAT7 tauryny mieliśmy 2000 mg, aktualnie jest jej już 2500 mg - to bardzo dobra zmiana! Chwalę.

Węglowodanów zaś mamy mniej, niż wcześniej, co też cieszy, tym bardziej, że w karmach suchych dość ciężko jest osiągnąć taki wynik. 10,6% w suchej masie to naprawdę zadowalająca liczba. Na opakowaniu widnieje informacja o ilości węglowodanów w mokrej masie, ale i tak jest dobrze, poza tym nie na wszystkich opakowaniach karm doszukamy się jakiejkolwiek informacji na ten temat.

Obecność kwasów Omega-3 i Omega-6 pochodzących z łososia też jest dużym plusem, ponieważ są one bardzo ważne w diecie kota. Tu zmieniła się tylko ilość Omega-6, a mianowicie wzrosła z 3,5% do 3,7%.

W tej karmie nadal nie ma sztucznych konserwantów, barwników, aromatów i słodzików. Marka zapewnia, że smak i zapach pochodzą wyłącznie z naturalnych składników.

Dawniej najpoważniejszym minusem karmy był stosunek wapnia do fosforu, ponieważ był wyższy od zalecanego (czyli od ok. 1,15:1-1,2:1). Wynosił aż 1,5:1. A jak jest teraz? Po przeliczeniu stosunek wapnia do fosforu wynosi 1,4:1. Ja wiem, że osiągnięcie idealnego stosunku wapnia do fosforu w karmie jest trudne, dlatego doceniam, że i tak poczyniono działania w kierunku zmniejszenia go.

Jeśli więc kot ma stwierdzone jakieś problemy w obrębie układu moczowego, ta informacja będzie kluczowa dla jego opiekuna - dlatego ją tu zostawiam (choć jeśli ktoś szuka karmy dla "kota nerkowego", to przede wszystkim powinien patrzeć na karmy mokre).

karma sucha cat7, cat7 test, cat7 opinie, cat7 dla kotów, karma sucha dla kota, polska karma sucha dla kota, cat7 recenzja, kot testuje


Zmiany, jakie zaszły w recepturze karmy suchej CAT7 oceniam na pozytywne. Szczegółowo przyjrzano się potrzebom kotów, a także wysłuchano ich opiekunów. Jeśli chodzi o same krokiety, nie zmieniła się ich wielkość - nadal są to kuleczki, dość duże.

Nadal uważam, że CAT7 zasługuje na miano karmy suchej o wysokiej jakości. A jeśli weźmiemy pod uwagę niską ilość węglowodanów, ta karma wygrywa niemal z każdą konkurencją. 

Ponadto, jest naturalna, stworzona z zauważalną dbałością o kocie potrzeby i zdrowie, której często brakuje w przypadku popularnych, znanych z reklam telewizyjnych karm suchych. Fakt ten stanowi pewnego rodzaju wyzwanie dla innych marek, i słusznie.


Dawniej Fryzia potrzebowała czasu, by oswoić się z tą karmą. Myślę, że powodem było to, że na co dzień je wyłącznie karmę mokrą, a także inny smak (mieszanka mięs, podczas gdy dotychczasowe karmy składały się albo z drobiu, albo z wołowiny). 

Teraz jednak podeszła do miski bardzo ochoczo i zaczęła chrupać od razu :). Znała już ten smak i zapach. Tak to już jest z kotami ;).

karma sucha cat7, cat7 test, cat7 opinie, cat7 dla kotów, karma sucha dla kota, polska karma sucha dla kota, cat7 recenzja, kot testuje


Kot Warszawski to taki „dobry ziomek”, który się dzieli. Tak jak wcześniej, karmy CAT7 miała zaszczyt spróbować również Kicia. Jadła ją tak samo chętnie, jak na starym filmiku poniżej :).




Zapraszam Was też do obejrzenia naszego kociego unboxing'u na Instagramie!



Serdecznie dziękuję Coyote Pet za możliwość ponownego przetestowania karmy!

8 komentarzy:

  1. Jestem ciekawa czy mojemu kotkowi posmakowałaby karma zaprezentowanej marki :)
    Co jak co, ale czworonogi są niezwykle wybredne :D Raz nie było w sklepie jego ulubionej karmy; do czasu kiedy nie uzupełniłam braków chodził taki osowiały... aż żal było patrzeć.

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, bo to taka kocia "tragedia" była ;D. Odnośnie karmy, warto wypróbować, ale jako, że jest sucha, to nie przesadzać ;).
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Może i ja podrzucę moim kocim przyjaciołom tę karmę, bo z tego co piszesz zapowiada się dla nich smakowicie ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać, czy im posmakowała :)
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  3. Kociarze wiedzą, że kot przynajmniej raz dziennie musi zjeść mokrą karmę. Ja kiedyś miałam kota, więc też wiem. :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinien ją jeść przez cały dzień :). A karmę suchą, jeśli jest to możliwe, bardzo rzadko.

      Usuń
  4. W jakich sklepach dostępna jest karma? Ostatnio miałem problem, by ją kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na stronie głównej coyotepet.com znajdują się wszystkie sklepy partnerskie, w których można znaleźć karmę Cat7 :)

      Usuń

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszego pisania, dziękuję ♥

Obsługiwane przez usługę Blogger.