Bozita Feline Taste: Pouch – recenzja

Dźwięk otwieranej puszki, czy szeleszczącej saszetki jest chyba jednym z ulubionych dla kocich uszu :). Dlatego w ramach Plebiscytu Sfinksy trzeba też przecież przetestować karmę!


Kilka słów o firmie

Bozita to szwedzka firma z miasta Vårgårda. Od 1903 roku produkuje karmy zarówno dla kotów, jak i psów. Na stronie głównej Bozity możemy przeczytać:

Mokre karmy Bozita przeznaczone są dla kotów na każdym etapie rozwoju. Wszystkie składniki są naturalne, świeże i pochodzą prosto ze szwedzkiej wsi lub dzikich obszarów.

Do testów przekazano nam saszetki z mięsnymi kawałkami z renifera.

Karma pochodzi z kraju bez BSE, jest wolna od hormonów wzrostu i od GMO. Zawiera natomiast FOS o prebiotycznym działaniu. Spokojnie! W ofercie są również bardziej tradycyjne smaki, jak kurczak, indyk, wołowina, śledź czy łosoś.

Karma przyjechała do nas w takim ładnym pudełku! To się chwali :)

Skład

Na saszetkach i na stronie brzmi tak: Mięso oraz produkty pochodzenia zwierzęcego* 50% (renifer 8%), minerały, inulina z cykorii (FOS 0,1%). *Naturalne szwedzkie składniki.

Dopytałam i udało mi się uzyskać informację na temat tego, z jakich mięs jest pozostałe 42% karmy.

Prezentuje się to teraz następująco:
Renifer 8%
Wołowina 11,5%
Kurczak 22,5%
Wieprzowina 8,25%

Skład analityczny

Białko 8,5%, zawartość tłuszczu 4,5%, włókno surowe 0,5%, popiół surowy 2%, wilgotność 82%.

Substancje dodatkowe w 1 kg karmy

Dodatki dietetyczne: Witamina D3 200j.m., witamina E 12 mg, tauryna 700 mg, miedź (pentahydrat siarczanu miedzi (II)) 2 mg, mangan (tlenek manganu (II)/(III)) 1,4 mg, cynk (monohydrat siarczanu cynku) 14 mg, jod (bezwodny jodan wapnia) 0,1 mg.

Moje wyliczenia:

Węglowodany w suchej masie: 14%
Białko w suchej masie: 47%

Czyli mięsa z renifera nie mamy tu dużo, karma jest tak naprawdę mięsną mieszanką. W saszetce o pojemności 80g jest łącznie 50% mięsa.

Mamy witaminę D3 oraz E. Jest 700 mg tauryny, czyli powyżej wymaganej wartości minimalnej, ale jeszcze więcej też by nie zaszkodziło... :).

Dowiadujemy się, że prebiotyczny FOS pochodzi z cykorii.




Cieszę się, że Bozita odpowiedziała na moje zapytanie o skład, który teraz wygląda lepiej. Kciuk w górę za rozwianie połowy niejasności! Gdyby podano, z jakich konkretnych części pochodzi mięso (płuca, a może serca itp.), byłoby jeszcze milej… . Ja byłabym pewniejsza w ocenie tego produktu.

Karma jest w pełni bezzbożowa, co też cieszy i świadczy o świadomości (zboża nie służą kotom, w ogóle nie są trawione w ich organizmie).

Na pewno nie jest to karma podobna do typowych marketówek, nie ma co nawet ich ze sobą porównywać :).


Fryzia potrzebowała dłuższej chwili, by się do karmy przekonać. Prostokątne kawałki nie były jej zbytnio znane (zwykle je karmy z puszek o zbitej konsystencji lub w formie musu), ale pomógł tu naturalny dosmaczacz - suszone mięsko :).

Ostatecznie karma została przetestowana, a pierwszy znikał sosik, rzecz jasna ;).

W prezencie otrzymałyśmy również karmę suchą, kartoniki z karmą mokrą i upominki dla kociego opiekuna ;)

Dziękuję Bozicie oraz Sfinksom za możliwość przetestowania produktu!

Brak komentarzy:

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszego pisania, dziękuję ♥

Obsługiwane przez usługę Blogger.