Szczepienie psa = obowiązek odpowiedzialnego właściciela

DLACZEGO I NA CO SZCZEPIĆ PSY?


Był już post o szczepieniu kotów, teraz nadszedł czas na psy :). 


Owszem, coraz mniej psów dotykają jakiekolwiek choroby zakaźne. A dlaczego? Dlatego, że zwiększa się świadomość ich właścicieli i regularnie szczepią swoje czworonogi. 

Profilaktyka weterynaryjna jest kluczowa w prawidłowej opiece nad psem. Postępy w dziedzinie weterynarii pozwalają na wyleczenie wielu chorób, lecz zadajmy sobie takie pytanie: Po co w ogóle nasz pies ma być chory?

Niestety, aż 60% społeczeństwa uważa, że kundelków wcale nie trzeba szczepić przeciw chorobom zakaźnym. Nie słyszałam chyba większej bzdury. Kundelki to świetne psy, lecz wcale nie mają tak wielkiej odporności w porównaniu do psów rasowych. Mogą zachorować na każdą chorobę zakaźną. Więcej na ten temat przeczytacie TU

Szczepiąc swoje psy, możemy nie dopuścić do wielu chorób zakaźnych, takich jak:

  • Nosówka – choroba wirusowa, która może dotknąć psa w każdym wieku, każdej rasy. Do zakażenia dochodzi drogą kropelkową, albo pokarmową. Pies może się nią zarazić również poprzez kontakt z naszymi butami, torbami (które wcześniej poza domem stawialiśmy na ziemi), ubraniami. Człowiek jest odporny na nosówkę. Pies jest jednak narażony na tę wysoce zaraźliwą chorobę, a objawia się ona m.in. dwufazowa gorączka, apatia, brak apetytu, ropna wydzielina z oczu oraz nosa, wymioty, kaszel.
  • Parwowiroza – bardzo niebezpieczna szczególnie dla szczeniąt, wywołuje ją ten sam wirus, który u kotów wywołuje panleukopenię. Śmiertelność psów dotkniętych tą chorobą wynosi 40%, ale może wzrosnąć nawet do 100% w przypadku powikłań i gdy pies jest bardzo, bardzo młody. Psy stare też należą do podwyższonej grupy ryzyka. Pies zarazić może się drogą kropelkową, poprzez wylizanie sierści drugiego psa chorego na parwowirozę, poprzez kontakt z naszymi butami. Objawami są m.in. gwałtowne wymioty, apatia, brak apetytu, gorączka, wodnista biegunka (czasem nawet z krwią), przelewanie się w brzuchu.
  • Wścieklizna – to najgroźniejsza choroba zakaźna, zarówno dla zwierząt, jak i dla LUDZI. Nie wynaleziono na nią leku. Jej wirus przenosi się poprzez pogryzienie, zadrapanie, bezpośredni kontakt ofiary ze śliną osobnika zarażonego wścieklizną. Wirus bardzo poważnie uszkadza centralny system nerwowy. W przypadku postaci agresywnej może wywołać albo napady szału, albo przeciwnie, nietypową dotąd łagodność i lgnięcie do człowieka (chodzi tu po prostu o dziwną, nagłą zmianę w charakterze psa, o sto osiemdziesiąt stopni). W przypadku postaci porażennej wywołuje porażenie kończyn, drgawki, gorączkę, czasem wymioty. W przypadku postaci cichej nie występują żadne objawy i śmierć przychodzi po kilku dniach. Szczepienie przeciw wściekliźnie należy do szczepień OBOWIĄZKOWYCH i COROCZNYCH.
  • Choroba Rubartha – czyli zakaźne zapalenie wątroby psów. Wirus miesiącami potrafi utrzymać się w środowisku zewnętrznym. Atakuje wątrobę, nerki, płuca. Do zakażenia może dojść drogą kropelkową i pokarmową. Gorączka i zaburzenia żołądkowo-jelitowe są już podstawą do stwierdzenia tej choroby, jeśli pies jest młody i nieszczepiony. Choroba ma kilka postaci, a w przypadku postaci nadostrej pies umiera nagle, zdawałoby się, że bez przyczyny. Postać ostra objawia się z kolei gorączką, kaszlem, wymiotami, bólami brzucha, krwawymi wybroczynami. Postać przewlekła to przewlekłe zapalenie wątroby. Chorobę tę można wyleczyć, choć nie jest to łatwe. Psy, które wyzdrowiały po chorobie Rubartha, mogą rozsiewać wirusa z moczem nawet 6-9 miesięcy po ustąpieniu choroby!

Wymienione powyżej choroby to takie, na które szczepić powinno się każdego psa. Beż żadnego „ale”. W przypadku niezaszczepienia psa przeciwko wściekliźnie można nawet zostać ukaranym. Przy czym w całej karze chodzi o uświadomienie, jak ważne jest to szczepienie i jak groźna jest wścieklizna.

Każdy nieszczepiony na chorobę zakaźną pies jest zagrożeniem dla innych psów, nawet tych zaszczepionych. Bywa, że z wielu przyczyn szczepiony pies może mieć nagle bardzo słabą odporność i wtedy jest bardzo podatny na choroby zakaźne.

Są jeszcze inne choroby, na które można szczepić psy dodatkowo (w wyjątkowych przypadkach, gdy psy narażone są na specyficzne warunki środowiskowe, np. jeśli mieszkają na terenach obleganych przez kleszcze):

Szczepienie przeciw boreliozie
Szczepienie przeciw leptospirozie
Szczepienie przeciw dermatofitozie lub herpeswirozie


SZCZEPMY NASZE ZWIERZĘTA


Nie jest to wydatek codzienny, a ratuje życie.
Jeśli nie szczepicie siebie, to już wasza decyzja, ale proszę, nie mieszajcie w to psów. Powyższe opisy chorób zakaźnych, ich objawy i śmiertelne skutki są chyba dobitnym przykładem na to, jak ważne jest regularne szczepienie czworonogów.

Źródła:
Hubicz, Katarzyna. „Kalendarz szczepień psa: szczepienia obowiązkowe i zalecane”. 2018-01-19. https://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/zwierzeta-domowe/kalendarz-szczepien-psa-szczepienia-obowiazkowe-i-zalecane-aa-rgLR-Nen4-rBic.html

Sałek, Jarosław (Lek. wet.). „Nosówka u psa: jak ją rozpoznać i ile kosztuje szczepienie na nosówkę?”. 18-03-2018. https://cowsierscipiszczy.pl/nosowka-psa/ 

25 komentarzy:

  1. Ja zwierząt na szczęście nie posiadam ale myślę,że należy szczepić :) Pozdrawiam serdecznie 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego na szczęście? Zwierzęcy przyjaciel w domu to świetna sprawa ;) Również pozdrawiam.

      Usuń
  2. Zawsze szczepiłam moje zwierzaki, lepiej dmuchać na zimne :>

    https://szyszka-pisze-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja żałuję że nie mam zwierzaka 😞 ale na tą chwilę to nie możliwe. Ale żaden pies nie jest gorszy i może zachorować najgorzej że przez głupotę bo np zwierzak ten czy inny odporny 😢

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to chodzi, czy rasowiec, czy kundelek, czy młody, czy stary, może zachorować zawsze. Niektórzy nie zdają sobie z tego sprawy, dlatego staram się uświadamiać. Mam nadzieję, że jak już będziesz miała możliwość to pojawi się u Ciebie wierny przyjaciel ;). Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Nie mam co prawda zwierzaków ale moi rodzice mają i widzę jak dbają o psiuni zdrowie tak samo jak i o dziecko !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze robią :). Bo ze zwierzęciem to tak jak z małym dzieckiem w sumie, nie powie, co mu jest, nie zadba samo o siebie. Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Moim zdaniem powinno się szczepić zwierzęta, ja swojego pupilka szczepie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wyobrażam sobie,że można nie szczepić zwierząt wrrrr ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja ostatnio dowiedziałam się, że szczepionki u psów powodują choroby i psi autyzm. :D Naprawdę wszystko mi opadło szczególnie że to zdanie podzielili niektórzy hodowcy. A potem lament skąd wzięło się to parwo. Kurcze jestem wstanie zrozumieć tylko obligatoryjną wscieklizne u psów podwórkowych, ale nie rozumiem jak można unikać szczepień jeżdżąc na zawody/wystawy gdzie są setki psów z całej Polski i zza granicy. Dla mnie by to było za dużduże ryzyko. W sensie większym ryzykiem jest to że nieszczepiony pies cos złapie i nam zejdzie a w najlepszym wypadku wydamy fortunę na leczenie, niż rzekomy psi "HAUtyzm" poszczepionkowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co za bzdury, mi też właśnie ręce opadły! Niestety, tych teorii spiskowych krąży po sieci mnóstwo, dlatego czasami trzeba z nimi powalczyć. Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia zarówno czworonogom jak i ich właścicielom ;)

      Usuń
  8. Szczepienia to sprawa pierwszorzędna, jeśli chcemy cieszyć się z towarzystwa naszego czworonoga i najlepszego przyjaciela latami! Sami szczepiliśmy naszego pieska i do dziś szczęśliwy i pełen energii biega po domu ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj szczepić zdecydowanie trzeba.
    Ja nie psia, ale kocia. Raz sobie zapomniałam, i na butach przyniosłam KK. Dwa miesiące leczyłam. Nigdy więcej. Teraz szczepię terminowo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I psy i koty trzeba szczepić, wiele ludzi w ogóle zapomina, że koty mogą zachorować dokładnie tak, jak psy. Bardzo dobrze, że szczepisz mruczka terminowo :)

      Usuń
  10. Zawsze co roku szczepimy psy na wściekliznę. Uważam że to najważniejsze dla psiaków:) Moja suczka nie najlepiej przechodzi szczepienia, bo jest już starsza (17 lat) ale szczepienia to podstawa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo dobrze, pamiętajcie też o podstawowym szczepieniu na choroby zakaźne ;)

      Usuń
  11. Ja szczępię moje psy na wszystko. Natomiast koty pzrestałam szczepić, jak jedna z dziewczynek zachorowała na włókniako-mięsaka poszczepiennego. Koty były niewychodzące, więc miały dużo mniejsze ryzyko złapania czegokolwiek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz przynieść coś na butach, na ubraniach, na torebce. Ryzyko nadal jest duże, nie radzę kompletnie rezygnować ze szczepień. Taka choroba, jaką opisałaś, zdarza się raz na milion. A choroba zakaźna... niestety znacznie częściej i jeśli sytuacja jest poważna, może się to zakończyć śmiercią kota.

      Usuń
    2. Raczej na butach, bo na torebce trudno :-). Po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw, biorąc pod uwagę mozliwość przyniesienia wirusówki na butach i statystyczną procentową szansę wyleczenia włókniakomięsaka i ewentualnej wznowy z pełną świadomością postanowiłam nie szczepić. I włókniakomięsak nie zdarza się raz na milion, tylko od 1-1,3 na 10.000, aż do 1 na 1000 przypadków, niestety.

      Usuń
    3. Wcale nie tak trudno na torebce, pomyśl, gdzie ją codziennie stawiasz, w ilu miejscach z Tobą przebywa.
      Jest mi bardzo przykro z powodu Twojego kota, ale moim zdaniem postępujesz niesłusznie, kompletnie rezygnując z jakiegokolwiek szczepienia pozostałych kotów. Raz na milion było przenośnią. Nie wiem, skąd bierzesz swoje statystyki, ale 1 na 10 000 to też nie jest jakiś częsty przypadek. Na pewno nie zgadza się jedno - częstotliwość zachorowania na mięsaka poiniekcyjnego, a częstotliwość zachorowania na coś zakaźnego. Szczególnie, gdy w domu mamy kilka kotów. Szczególnie, gdy wychodzimy z domu, a raczej wychodzimy. A jeszcze szczególniej, gdy zadajemy się z innymi, obcymi zwierzętami - a to niekoniecznie musi dotyczyć fundacji/schronisk, bo może również chodzić o kota/psa znajomych.
      Kończę dyskusję i pozdrawiam.

      Usuń
  12. Statystyki biorę z badań naukowych nad włókniakomięsakiem poiniekcyjnym. Natomiat nie znalazłam danych dotyczących zarażenia się przez buty ani tymbardziej torebkę. Myślę, ża szansa jeat podobna, albo nawet mniejsza. Nigdy nie słyszałam o przywleczeniu choroby na butach wśród znajomych, natomiast o wiem o dwóch przypadkach włókniakomięsaka (oprócz mojego kota). Nie uważam, że szczepienia to zła rzecz - przeciwnie, bardzo dobra. U mn8e o zaprzestaniu szczepień zadecydowało zbyt duże ryzyko wznowy. I mimo nieszczepienia koty dożyły 15 lat i oba odeszły z powodu nowotworu, który nie miał nic wspólnego z nieszczepieniem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgadzam się z tym, że szczepienia są bardzo ważne, dlatego musimy je zapewnić naszym psom. Niebezpieczna jest bardzo nosówka, bo przenoszona jest drogą kropelkową. Mnie hodowca powiedział, że nie można wychodzić na zewnątrz z psem dopóki nie zostanie on zaszczepiony. W sieci znalazłam ciekawy artykuł na ten temat: pies.pl/zdrowie/nosowka-u-psa-przyczyny-objawy-i-leczenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za ten komentarz :). Proszę jednak o nieudostępnianie tutaj linków, jeśli ktoś będzie chciał to wyszuka w Internecie tego typu artykuły ;).
      Zwracam uwagę, bo pisze Pani o tej stronie już drugi raz, mam więc nadzieję, że to nie reklama, a zwyczajna chęć pomocy. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszego pisania, dziękuję ♥

Obsługiwane przez usługę Blogger.